| Drugi prototyp SZD-9 "Bocian" został
wyposażony w cztery odrzutowe silniki pulsacyjne, nad którymi z
ramienia Instytutu Lotnictwa prowadził doc. inż. Stanisław Wójcicki.
Przebudową prototypu zajął się w SZD mgr inż. J. Sandauer. Prace objęły
przebudowę płatów - zlikwidowano w nich hamulce aerodynamiczne, dorobiono
wzmocnienia okuć, zamontowano elastycznie zawieszone uchwyty silników (silniki
pulsacyjne wytwarzają duże drgania, co może doprowadzić do uszkodzeń konstrukcji
- dlatego położono duży nacisk na elastyczne ich zawieszenie). W celu
zapobieżenia uszkodzeniom termicznym (silniki pulsacyjne rozgrzewają się do
bardzo wysokich temperatur) wyłożono dolną część płatów nad silnikami azbestem i
blachą duralową. Zastosowano też niepalny lakier pod skrzydłami i na tylnej
części kadłuba oraz usterzeniu.
Instalacja elektryczna,
powietrzna (sprężone powietrze potrzebne do rozruchu) i paliwowa silników
pozwalała na ich rozruch w locie parami (oddzielnie silniki wewnętrzne i
zewnętrzne). Potrzebne w instalacji paliwowej ciśnienie wytwarzano z butli z
azotem znajdującej się wraz ze zbiornikami paliwa w przebudowanym bagażniku.
Silniki były wkonane z
blachy żaroodpornej. Ciąg nominalny wynosił ok. 10 kG (ciężar 6 kg), zużycie
paliwa ok. 8 litrów benzyny na godzinę. Zapłon następował po wytworzeniu
ciśnienia w komorze i zapaleniu mieszanki iskrą z lotniczej świecy zapłonowej. W
czasie pracy silnika świeca zapłonowa pozostawała wyłączona, również nie trzeba
było podawać dodatkowo powietrza. Jedynie w systemie doprowadzania paliwa
tpotrzebne było ciśnienie rzędu 2,8 - 3 atn.
Ze względu na słaby
ciąg, szybowiec ten nie jest zdolny do samodzielnego startu. Próby w locie
dokonane zostały przez mgr inż J. Bojanowskiego i inż S. Makaruka.
Prowadzono dalsze prace,
nad zastosowaniem silników pulsacyjnych o łącznym ciągu ok. 80 kG, co pozwoliło
by na samodzielnny start. Niestety dane techniczne i dalsze losy tego prototypu
nie są mi znane.
|