|
IS-4 "Jastrząb"
był pierwszym po wojnie opracowanym w Polsce szybowcem akrobacyjnym.
Konstruktorem prowadzącym projekt został J. Niespał. "Jastrząb"
charakteryzował
się wyjątkowo wysoką wytrzymałością oraz w zasadzie nieograniczoną prędkością
dopuszczalną!
Z powodu przyjęcia na etapie
wstępnym pewnych nierealnych założeń (np. pełnego wychylenia sterów przy max.
prędkości nurkowania) szybowiec Jastrząb miał przewymiarowane elementy struktury
wytrzymałościowej, a stan ten powodował, że max. dopuszczalna prędkość lotu
nurkowego nie mogła być fizycznie przez ten szybowiec osiągnięta. Inż.
Abłamowicz stawiając Jastrzębia "na uszy", nurkując pionowo uzyskał ok. 400
km/h, a liczona VD wynosiła 450 km/h. Drugi znany mi przypadek takiej
właściwości był w samolocie myśliwskim PZL P-11c, który też nie mógł osiągnąć
max. dopuszczalnej prędkości lotu. Właściwości te umiał świetnie wykorzystać
Tadeusz Śliwak, lekarz okulista i oficer (kpt. W.P.), prezentując akrobację na
"Jastrzębiu" na poziomie mistrzowskim.
Jastrząb miał niedopracowany układ
blokowania dźwigni hamulca aerodynamicznego. Podczas nurkowania z dużą
prędkością zdarzały się przypadki wysysania płyt hamulców, które z hukiem się
otwierały. Piloci często prewencyjnie cisnęli dźwignię hamulców w kabinie,
zwłaszcza podczas nurkowania, aby się one przypadkiem nie otworzyły.
Osłona kabiny czasem nie
wytrzymywała ciśnienia dynamicznego podczas pionowego nurkowania, jednego razu
pilot Jan Gawęcki zgubił owiewkę podczas nurkowania otrzymując od niej potężne
"pozdrowienie" w głowę.
Siedząca pozycja pilota i spore siły
od steru wysokości (jak na szybowiec akrobacyjny) powodowały, iż trudno było na
tym szybowcu osiągnąć przeciążenia ponad 8g. Odwrotnie było w szybowcu "Kobuz
3". Tam siły od steru wysokości były bardzo małe co w połaczeniu z leżącą
pozycją pilota powodowało, iż łatwo można było przekroczyć dopuszczalne,
graniczne dla płatowca przeciążenia - przez co I.L. wydał nakaz montowania w
Kobuzach przeciążeniomierza. (*)
Piloci nazywali ten szybowiec "siekierą". Patrząc na doskonałość i prędkość
opadania można tą opinię zrozumieć. Z innej strony patrząc, nie był to szybowiec
opracowany do latania w termice. Wyprodukowano 2 sztuki IS-4 "Jastrząb" i
35 sztuk w wersji IS-4 "Jastrząb bis". 3 sztuki "Jastrzębia"
zostały wyeksportowane.
Na zdjęciu u góry egzemplarz z muzeum w Krakowie. Na
dolnych zdjęciach
"Jastrząb" SP-1396 podwieszony
w sali AK w Gmachu Aerodynamiki na Wydziale
Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej.
(*) Dziękuję
kol. Tomaszowi Ogieniewskiemu za uzupełnienia!
|