|
Prace rozwojowe nad
następcą "Jastrzębia" rozpoczęto w SZD pod kierunkiem mgr inż. Jerzego Trzeciaka
już na początku 1958r. Początkowe oznaczenie projektu
było: SZD-21 "Sokół". Kadłub miał być w konstrukcji mieszanej metalowo -
drewnianej a płaty miały zostać wykonane przekładkowo w formach. Trudności
technologiczne spowodowały jednak zarzucenie tych rozwiązań. W 1960r zabrano się
za zmodyfikowaną wersję projektu, który otrzymał oznaczenie SZD-21 "Kobuz
1".
Pozostawiono nie zmieniony kształt kadłuba, który jednak w tej wersji wykonany
został jako całkowicie drewniany. Płaty wielopodłużnicowe również
całkowicie drewniane. Prototyp (SP-1990) został oblatany przez pilota
doświadczalnego Stanisława Skrzydlewskiego 03.06.1961 na lotnisku w Bielsku.
Niestety własności lotne nie spełniły pokładanych w nim nadziei. Uwidocznił się
też cały szereg usterek, które należało zlikwidować. Nastąpiła więc następna
zmiana konstrukcji oznaczona SZD-21-2A "Kobuz 2". Prototyp tej wersji zachował ten sam
numer rejestracji, gdyż powstał on poprzez przebudowę prototypu. I tak zmianie
uległy: Kształt przedniej części kadłuba, podwozie, limuzyna kabiny oraz
wychylenie lotek. Szybowiec oblatany w Bielsku w dniach 18 - 25.05.1962 nie
wykazywał się jeszcze dostatecznymi własnościami lotnymi. Szczególne problemy
robiły: brak stateczności (wzdłużnei
i poprzecznej) szczególnie przy dużej prędkości oraz występujące drgania samowzbudne.
Występował też jeszcze szereg innych drobniejszych usterek. Dla prób przebudowano szybowiec
zmieniając kąt zaklinowania z 2.5 na 6,5° (oznaczenie
typu: SZD-21-2AZ). Podczas badania występujących drgań, doszło do
tragicznego wypadku w którym 20.04.1963 zginął pilot doświadczalny z Instytutu
Lotnictwa - inż. Sławomir Makaruk.
Zdołał on opuścić kabinę, ale nie otworzył spadochronu. Prototyp szybowca uległ całkowitemu
zniszczeniu.
Ciekawe wspomnienie,
napisane przez mgr. inż. Juliana Bojanowskiego, wieloletniego szybowcowego
pilota doświadczalnego pierwszej klasy na temat pewnych założeń i wynikających z
tego cech szybowca "Kobuz" oraz zagadnień prób korkociągowych, otrzymałem od
kol. Tomasza Ogieniewskiego. Dziękuję!
"Szybowiec Kobuz
został zaprojektowany z uwzględnieniem lansowanej prez Borysa Puzeja błędnej
hipotezy aerodynamicznej. Puzej domagał się od SZD w imieniu Aeroklubu, by
szybowiec do akrobacji normalnej i odwróconej był symetryczny z zerowym kątem
zaklinowania skrzydła o cienkim symetrycznym profilu, co jednak w praktyce (m.
inn. ze względu na lądowanie) nie mogło być w pełni lecz tylko częściowo
zrealizowane. Puzej błędnie wyobrażał sobie, że taki szybowiec będzie wykonywał
akrobacje jednakowo w locie normelnym jak i odwróconym oraz na maksymalnej
doskonałości co pozwoli na wykonanie większej ilości figur przy tej samej co w
przypadku innych szybowców utracie wysokości. W rzeczywistości te poglądy nie
okazały się słuszne. Ciasne wykonywanie akrobacji w płaszczyźnie pionowej wymaga
dużych wielkości Cz max a więc nie cienkiego profilu. Na zawodach akrobacyjnych
samolotów okazało się, że dwupłatowce z dużym Cz max mają wyraźną przewagę nad
jednopłatami. Własności pilotażowe w locie odwróconym będą zawsze różniły się od
własności w locie normalnym. Siła na drążku sterowym w locie normalnym jak i
odwróconym zależy od stopnia wyważenia jej trymerem. Jeżeli szybowiec został
wyważony do lotu normalnego to po odwróceniu do lotu plecowego odpychanie drążka
sterowego będzie wymagało dość dużej siły potrzebnej dla uzyskania ujemnej
wielkości kąta natarcia. Po wyważeniu trymerem tej siły do zera w locie plecowym
i odwróceniu płatowca do lotu normalnego wystąpi dość duża siła sciągająca
potrzebna dla zapobiegnięcia silnej tendecji płatowca do nurkowania. Zbyt wolno
działające urządzenie do wyważania zmianą kąta zaklinowania statecznika na
jednym z prototypów "Irydy" było przyczyną katastrofy. Natomiast siły na
sterownicy zarówno w korkociągu normalnym jak i korkociągu plecowym zalażą od
szeregu czynników. Może nastąpić (przy tylnych położeniach środka masy)
samoczynne przypieranie drążka do pilota w korkociągu normalnym a odciąganie w
plecowym, lub też zjawisko to nie występuje a przy przednich położeniach środka
ciężkości trzeba siłą utrzymywać płatowiec w korkociągu.
Własności pilotażowe samolotów i szybowców w korkociągu różnią się wyraźnie ze
względu na to, że samoloty mają moment bezwładności kadłuba większy niż moment
bezwładności skrzydła oraz stosunkowo mniejsze tłumienie prędkości kątowej
względem osi podłużnej. Dodatkowym jest wpływ momentu żyroskopowewgo wirujących
mas obrotowych silnika. Szybowce mają moment bezwładności skrzydła większy niż
moment bezwładności kadłuba i silniejsze tłumienie prędkości kątowych względem
osi podłużnej w związku z czym wykonują korkociąg inaczej. Na zachowanie się
płatowca w korkociągu silny wpływ ma położenie lotek wychlonych zgodnie z
obrotem w korkociągu lub będących w położeniu neutralnym względnie wychylonych
przeciwnie. Wpływ ten jest na ogół odwrotny dla szybowców w stosunku do
samolotów.
Wprowadzanie szybowca w korkociąg plecowy z prostopadłego lotu świecą do góry
nie jest właściwe. Zakończy się ono raczej gwałtownym ślizgiem na ogon do przodu
lub przez plecy z szybkim wzrostem prędkości. W korkociąg plecowy najskuteczniej
wprowadza się z przeciągnięcia w locie odwróconym z lotu w poziomie lub lekko
wznoszącym. Oceną bezpieczeństwa korkociągu jest ilość zwitek jakie jeszcze
wykonuje płatowiec po zakończeniu manewru wyprowadzania. Pół zwitki zachowanie
bardzo dobre. Półtora zwitki stan jeszcze dopuszczalny. Powyżej półtorej zwitki
własności pilotażowe niepożądane. Każdy korkociąg może być ustalony lub
nieustalony to znaczy z silnymi wahaniami osi podłużnej. Oczywiście lepiej jest
rozpocząć manewr wyprowadzania w momencie opuszczenia w dół osi podłużnej
kadłuba.
W czasie pełnienia obowiązków pilota doświadczalnego wykonałem bardzo dużą ilość
korkociągów głównie na szybowcach, czasem na samolotach. Kłopoty z korkociągiem
miał 1 prototyp szybowca "Bocian" (korkociąg płaski przyjemniejszy niż stromy )
i "Puchacz" (zbyt duże opóźnienia)." mgr. inż. Julian Bojanowski 1998r.
Następna, trzecia już
i bardziej udana wersja powstała w 1964 r. Był to SZD-21-2B "Kobuz 3"
|